Pierwsze plany wakacyjne

Podczas niedawnej rozmowy z Tomkiem zaczęliśmy nieśmiało snuć pierwsze plany zagospodarowania najbliższych wakacji. No i oczywiście wróciliśmy do pomysłu objechania kempingami Bałtyku. Kempingami, bo Tomek też zamierza wkrótce nabyć drogą kupna Volkswagena T3 w wersji kempingowej.

Pomysł przejechania ponad 7 000 kilometrów na dwa samochody jest cokolwiek ekstrawagancki. Znaczy... to nic trudnego, w końcu nie jedziemy do Kazachstanu czy w inne miejsce, gdzie dostęp do technologii i serwisu jest zerowy. Tyle tylko, że dla minimalizacji kosztów trzeba się do niego naprawdę dobrze przygotować. I nie chodzi mi tu o gruntowny przegląd samochodu przed wyjazdem czy choćby nakupowanie puszkowanego żarcia. Raczej o zabranie ze sobą zapasu części, które mogą się po drodze popsuć. Po jednym wahaczu, półośce, jakieś przewody paliwowe i wodne, jakieś kable, Tomek rzucił pomysł zabrania spawarki i agregatu prądotwórczego.
:)

Postanowiliśmy zaplanować wyjazd na jakieś 17-19 dni jazdy i poświęcić na niego 3 tygodnie, żeby w razie czego móc gdzieś zostać dłużej.

Sprawę trochę komplikuje fakt, że mi się rodzina powiększy na przełomie lutego i marca. Młodego (młodą?) oczywiście zabierzemy ze sobą, trzeba więc będzie uwzględnić jego (jej?) potrzeby choćby częstszych postojów...
01 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15